Jak to jest naprawdę mieć sławnego rodzica?

Odzież, czerwony, rękaw, bordowy, moda, odzież wierzchnia, koszulka, szyja, sweter, obuwie,

Trudno pisać o sobieponieważ niezależnie od tego, jak dorośniesz, jest to dla ciebie normalne. Więc nie mogę sobie wyobrazić, jak to jest mieć ojca, który nie jest transwestytą i pracuje w biurze od 9 do 17.



tak naprawdę nie wpływa na moje życie. Tak, wyróżnia się, ale podobnie jak ludzie z masywnymi pieprzykami na nosie – jest tylko trochę przyjemniejszy dla oka.

Mogę się mylić: może to na mnie wpłynęło, może nie miałabym takiego wyczucia mody, gdyby był Norcorem, ale nigdy się nie dowiem. Jedyną wyraźną różnicą dorastania było to, że mój dom miał lepszą kolekcję brokatu do twarzy niż większość.

Pamiętam jednak, jak to jest mieć tatę, który nie jest w oczach opinii publicznej. Choć zawsze był artystą, nie zawsze był „narodowym skarbem”.

Czasami jest świetnie: możesz chodzić na imprezy i poznawać sławnych ludzi. Szczególną atrakcją jest dla mnie omdlenie Eddiego Redmayne'a. Ale zanim wygrał nagrodę Turnera w 2003 roku, mój tata spędzał weekendy, większość weekendów. W Boże Narodzenie pracował rano.

Myślę, że pomijaną częścią sukcesu jest to, że wymaga to dużo pracy. Mogłoby być fajnie, gdyby miał trochę więcej czasu na spędzanie wolnego czasu, ale jednocześnie uczynił swoje hobby swoją pracą.

Nigdy nie chciałem zostać artystą. Na każdą osobę, która miała szczęście, jak mój tata, przypada setka innych, którym nigdy się to nie udało. Chciałem pracy z solidnym dochodem, o którą nie musiałeś walczyć.

znalazłemjako psychoterapeuta interesujący, ale znowu widziałem także wady: przejmowanie bólu innych i sprawianie, że ludzie tak bardzo na tobie polegają. Chciałem pracy, której nie musiałem brać do domu, takiej, która nie określa mojego życia.

Na uniwersytecie studiowałem chemię, ale nigdy tego nie pokochałem. Potem, na czwartym roku, kiedy byłam pijana, podałam redaktorowi studenckiej gazety kilka cytatów dla społeczeństwa feministycznego, a on pomyślał, że jestem zabawna, więc zaoferował mi felieton. Wtedy znalazłem hobby, które pokochałem na tyle, że mogłem pracować.

Moja mama została pisarką dopiero kilka lat przede mną. To zabawne, że jesteśmy teraz w tej samej branży, ale byłoby okropnie, gdybyśmy kiedykolwiek rywalizowali o pracę. Na szczęście jej pomysły na listę BuzzFeed są trochę gówniane.

risotto z kiełbasą i dynią piżmową

Myślę, że nigdy nie będę tak. I to mi nie przeszkadza. Mam pracę, którą kocham, piszę i zarabiam – to się liczy.

Byłoby fajnie wspiąć się po drabinie o kilka stopni, ale mam inne priorytety niż tata. Nigdy nie będę pracować w świąteczny poranek. Piszę to jednak w niedzielę, więc może coś się zmieni.


Powiązana historia Jak mieć lepsze relacje z dziećmi