Rosie Green o nawigowaniu w nowym związku po zamknięciu

różowozielonyRosie Zielona

jest felietonistą dlaInternet.Tutaj dzieli się wzlotami i upadkami nawigowania w nowym związku podczas blokady .


Kiedyś myślałem, że „miesiące miodowe” są błędem. Podobnie jak istnienie ludzi, którzy „zapomnieli” o lunchu lub aktywnie lubili jarmuż. Ale nie, w wieku 45 lat, odkryłem, że to coś i ta rzecz jest naprawdę całkiem fajna. A potem bum, Covid.

Rewind: Rozstałam się z mężem w zeszłym roku. Byliśmy małżeństwem przez 15 lat, razem przez 26 i byliśmy razem tak młodzi, że odcinek czasu, który miał być „miesiącem miodowym”, był (dla mnie zresztą) zatarty przez deficyt doświadczenia i nadmiar alkopopów. Teraz półtora roku od rozstania i po sześciu miesiącach umawiania się z przedsiębiorcami ze Skandynawii, fotografami w nieodpowiednim wieku i odpowiednio starzejącymi się, ale czasami nieodpowiednimi ubraniami, MAMIL-ami/dyrektorami generalnymi/hydraulikami, zacząłem się z kimś spotykać. Wyłącznie. (Chociaż nie insta oficjalny. To wydaje się bardziej odsłaniające. W jakiś sposób bardziej niż pisanie tego za kilka milionówInternetczytelnicy. Domyśl).

przepis na sok pomidorowy z czerwonego złota z chili
Powiązana historia Rosie Green o zakończeniu małżeństwa

Teraz jesteśmy we wspomnianym okresie miesiąca miodowego: romantyczne kolacje, trzymanie za rękę, przesyłanie wiadomości. Mini przerwy, wypady na miasto. Brunche, obiady. Picie róży, kawa w łóżku. I pocałunki. I te delikatne dotknięcia. Tym bardziej afirmujące życie, ponieważ tak długo ich nie było. Plus, jest podekscytowanie niepewności; nie do końca wiedzieć, jak czuje się druga osoba. Każda nowa wiadomość lub flirtująca wymiana dostarcza świeżego uderzenia dopaminy. Ale mnie towarzyszy też strach.

Strach przed otwarciem mojego serca. Posiniaczony i poobijany po męczącym końcu mojego ostatniego związku. Noce spędzone samotnie w pustym łóżku, agonia tekstów bez odpowiedzi lub, co gorsza, tekstów pozbawionych miłości i otuchy. Aby uzyskać jakąś kontrolę, wyłączałem telefon na kilka dni. Moje poczucie własnej wartości, niegdyś tak silne, zostało rozbite na tysiąc kawałków. Teraz pęknięcia łączą się ze sobą, gojąc się powoli. Ale jak kości, które zostały złamane, zastanawiam się, czy zawsze będą słabsze tam, gdzie leżą złamania? A może jest odwrotnie? Myślę, że może być.


„Ja, zawsze optymista, wierzę, że to nie będzie tak rygorystyczne, jak mu się wydaje”

Poniedziałek 23 marca. Kryzys Covid wisi ciężko w powietrzu. Puby i restauracje są zamknięte. Wiosna zatrzymuje się na próżno, a zapach świeżo skoszonej trawy osładza powietrze. Jestem w Londynie z moim chłopakiem (to wciąż dziwne uczucie), podczas gdy moje dzieci są z moim byłym w Oxfordshire. Kiedy D Zoom zbliża się do porannego spotkania, piszę artykuł w kuchni. Pijemy kawę. Jemy razem śniadanie. Ten poziom domowości jest dla nas zupełnie nowy. Wiemy, że zbliża się blokada, ale wydaje się to niewiarygodne. Jestem zawsze optymistą, wierzę, że to nie będzie tak surowe, jak mu się wydaje. Jestem pewien, że nadal będę mógł odwiedzić.


Wyjeżdżam w ten słoneczny poranek. Ściskamy się. Całujemy się. Stoi u swoich drzwi i macha. To było pięć tygodni temu.

Więc co to dla nas oznacza? W związkach przechodzisz przez pierwsze. Pierwsza WhatsApp, pierwsza rozmowa telefoniczna (to jest duża...), pierwsza kolacja na mieście, pierwsza nocna noc, pierwsza kolacja w domu, pierwsza kolacja ze znajomymi, pierwsza mini przerwa. Blokada wpłynęła na naturalny porządek. Lub, dla nas, nacisnął pauzę.


Powiązana historia Rosie Green o znajdowaniu radości w samotnym macierzyństwie

Teraz, mylnie cytując Elvisa, doświadczamy trochę mniej (no dobrze zero) akcji i dużo więcej rozmów. Brakuje nam wiążącej oksytocyny, która pochodzi z ludzkiego dotyku. Brakuje kontaktu wzrokowego i mowy ciała, która komunikuje się z ponad 100 WhatsAppami. Co, jak wszyscy wiemy, może zostać błędnie zinterpretowane.

kurczak habanero z mango

Mam szczęście, że nie zdarzyło się to na wcześniejszym etapie, kiedy krążyliśmy wokół ekskluzywności. Mam szczęście, że jest dobrym komunikatorem. Ciekawe. Zainteresowany. Wciąż jest to wyzwanie i frustrujące. W wielu znaczeniach tego słowa.

Jednym z wyzwań jest to, że, jak na ironię, dorośli ludzie, których widzimy najczęściej, to nasi byli, którzy mogą wykorzystać wszelkiego rodzaju niepewność. Jadłem z moimi lunche. On też. Bawiłem się z dziećmi. Omówiono kryzys. Wypiłem herbatę. Ale podchodzę do tego racjonalnie. Jeśli moje rozstanie czegoś mnie nauczyło, to tego, że nie możesz kontrolować uczuć innych osób, tylko swoje.

„Nie możesz kontrolować uczuć innych osób, tylko swoje”


D śmieje się, kiedy pytam go o plusy i minusy zamknięcia naszego związku i mówię „nie ma plusów”. Ale po naciśnięciu, nad dźwiękiem WhatsApp, mówi „no cóż, normalnie nigdy nie dostaniesz takiej przerwy na podsumowanie”. (Uwaga: przyjmę to jako pozytywną rzecz. Zobacz… to wymaga wysiłku.). Jest pragmatyczny. Mówi, że nienawidziłby, gdybym była zbyt rozhisteryzowana, zbyt potrzebująca. Hmm. Potrzebujący. Słowo, które budzi strach w sercu każdego z nas.

Kiedy bezbronni (co jest dobrą rzeczą według każdego terapeuty / cytatu Insta) przeradza się w potrzebujących? Jak osiągnąć właściwą równowagę? Bądź na tyle prawdomówny, aby odsłonić swoje podbrzusze, ale nie pozwól sobie popaść w paranoję lub potrzebę kontroli? I na pewno teraz, kiedy jest mniej rozproszeń, może to być doskonała okazja, by wkradły się negatywne myśli. Przemyślenie.

Ale dziwnie, chociaż mam pamiętnik blanker niżWyspiarz miłościwyraz twarzy, moje dni wydają się wystarczająco pełne, więc zatrzymaj moje myśli: powiększanie, praca, nauka w domu. Poza tym jako samotny rodzic zostałem jedynym kucharzem, sprzątaczem, zręcznym człowiekiem, PT, technikiem informatyki (jestem głęboko kiepski w tym drugim. A ci pierwsi o tym myślą). I myślę, mam nadzieję, że oboje jesteśmy wystarczająco świadomi, by wiedzieć, że dokuczanie i dokuczanie, że możesz kusić się na IRL, aby przetestować poziom zainteresowania/zaangażowania innych, nie jest odpowiednią grą na te czasy.

Powiązana historia 7 sposobów na uzdrowienie złamanego serca

Mówiąc po prostu, musisz trzymać swoje gówno razem. I zauważcie, że kiedy jeden z was czuje się zakochany, drugi może stać w kolejce do Waitrose. Prawdziwa historia. Dodatkowo, jeśli szukasz pozytywów, jest w tym również rodzaj pyszności. To pragnienie tego, czego nie możesz mieć.

Omawiamy nasze spotkanie po zamknięciu w najdrobniejszych szczegółach. Dokąd pójdziemy, co zjemy, co wypijemy, co będziemy robić. Będziesz moim pierwszym „wydarzeniem” w pamiętniku, mówię mu. Cóż, zaraz po mojej kolorystyce….

grillowany pstrąg ostrogłowy

Czerwony Numer czerwcowy jest już dostępny i dostępny dla zakup on-line i przez Gotowo lub Wiadomości Apple+. Subskrybuj Red teraz dostarcz magazyn do twoich drzwi.