Laura Jane Williams: „Przestań obrażać Instagram”

Odzież, Biały, Noga, Moda, Sukienka, Talia, Obuwie, Odzież wierzchnia, Spodnie, Rękaw,Instagram

W tym tygodniu Laura Jane Williams o zdzieraniu z Instagrama i przejmowaniu kontroli nad tym, kogo obserwujemy (i jak się czujemy)...



Dotarło do mnie, że dość modne jest odklejanie sięi jestem z tego powodu wściekły.

Widziałem falę „pomyślnych kawałków” bdquo; o tym, jak Instagram służy do znudzenia ludzi bardziej zazdrosnych o zdjęcia ich zdrowego zielonego lunchu, egzotycznych wakacji lub idealnej rodziny, niż o cieszenie się tymi rzeczami.

Najbardziej leniwym oskarżeniem wokół platformy jest to, że jeśli fotografujesz swoje dni, to nie przeżywasz ich.

Zarzut jest taki, że życie jest zbyt piękne, by zobaczyć je zza aparatu-telefonu.

Przeciwnicy mówią nam: jeśli pamiętałeś, aby to sfotografować, prawdopodobnie nie zatraciłeś się w tym na tyle, aby się nim cieszyć.

Ziewać.

sos remoulade cajun

Piątkowe popołudnie „wokół kopalni, dzieci #lauraeatsthings

Post udostępniony przez Laura Jane Williams (@superlativelylj) 9 marca 2018 o 10:09 PST


Zgodzę się w niewielkim stopniu z tego powodu…których dochód pochodzi wyłącznie z „influencer marketingu” na Instagramie to zupełnie inne doświadczenie niż Przeciętny Kolega, jeśli musi to udokumentować umową – ale chodzi o to, że większość z nas to Przeciętny Kolega.

Większość z nas używa Instagrama jako sposobu na znalezienie sztuki w naszym codziennym życiu. O to właśnie chodzi w tej platformie — zabranie najmniejszych i najzwyklejszych chwil dnia i uchwycenie ich za pomocą iPhone'a, czyniąc z nas wszystkich artystów. Właściwe korzystanie z Instagrama oznacza ćwiczenie oka, aby zobaczyć historię, gdziekolwiek jesteś. Instagram może w rzeczywistości sprawić, że będziemy bardziej dostrojeni do naszego świata, a nie mniej.

Jeśli wiem, że w konkretnym dniu będę fotografowany, staram się bardziej z moim strojem. Niezależnie od tego, czy jestem na wakacjach, czy wybieram się na spotkanie, mam oczy szeroko otwarte na kolor nieba na tle chmur lub niezwykłe budynki. Co więcej, kiedy chcę wiedzieć, jaką książkę przeczytać lub program telewizyjny obejrzeć w następnej kolejności, zobaczę, o czym mówili moi ulubieni ludzie z Insta-Stories. Są moimi spersonalizowanymi twórcami smaku.

Instagram to w zasadzie magazyn, który możesz sam redagować, wybierając najlepszych ludzi do śledzenia w dziedzinie mody, kultury,i aranżacji wnętrz.

Moja przyjaciółka Sara Tasker, trenerka na Instagramie, mówi dla niej, że platforma „to wspólne poszukiwanie skarbów dla urody w codziennym życiu”. Jest nieugięta, że ​​„zaczęła, gdy moje życie było brzydkie i nieszczęśliwe, a Insta zainspirowała mnie do szukania lepszych rzeczy. Naprawdę nie jestem zazdrosny – po prostu zainspirowany!” Została moją przyjaciółką, kiedy zacząłem ją śledzić, bo jest to warte: jej obrazy też mnie inspirują.

Hashtagi to niesamowity sposób na nawiązanie kontaktu z ludźmi o podobnych poglądach i odnalezienie swojego plemienia. Uwielbiam to, że na przykład istnieje hashtag #TTC dla kobiet próbujących zajść w ciążę i potrzebujących utrzymania wysokiego morale poprzez łączenie się z innymi z taką samą troską.

Naprawdę ciężko pracuję, by pokochać skórę, w której jestem ���� #Ballsdeepgirlsclub #wkrótce

Post udostępniony przez Laura Jane Williams (@superlativelylj) 6 lutego 2018 o 3:08 PST


Lub hashtag #AdultAcne z ludźmi, którzy opisują swoją podróż do skóry, lub #bodypositive dla kobiet o każdym możliwym typie ciała, dzielących się tym, jak kochają siebie. Jest też #WomenInTheArts. Spotkałem tam nawet mojego byłego! Umawiałam się z nim właśnie dlatego, że wiedziałam, że jeśli widział mnie na Insta-stories bez makijażu, bez makijażu, z tekstami Beyoncé lub gotując w domu z najnowszym thrillerem, i nadal był zainteresowany, to nic mu nie było.

Jeśli logujesz się na Instagramie i czujesz wstręt do siebie i zazdrość, naprawdę wierzę, że Instagram nie jest problemem. Jeśli Instagram sprawia, że ​​czujesz się niekomfortowo, problemem jesteś Ty – a przynajmniej sposób, w jaki go używasz. Nazywam to „PIKNIKIEM”; – Problem w fotelu, nie w komputerze. Jeśli Instagram jest rzeczywiście magazynem, który możesz sam redagować, a nie podoba ci się to, co widzisz… edytuj swój kanał inaczej, dopóki tego nie zrobisz.

Ale nawet to – widzenie cudzego życia i wzbudzanie w nim w jakiś sposób negatywności – może być pouczające. W zeszłym roku przeżyłam apopleksję, gdy autorka ogłosiła umowę na dwie książki ze swoim wydawcą poprzez serię uroczych zdjęć na swojej siatce. Ale moja wściekłość nie dotyczyła jej. Chodziło o mnie. Byłem na siebie zły, ponieważ część mnie naprawdę chce spróbować pisać beletrystykę i boję się, że nie jestem wystarczająco dobrym gawędziarzem. Porównałem się nieprzychylnie, ponieważ chciałem tego, co ona miała, ale zdałem sobie sprawę, że mogę absolutnie dostać to, co ona ma. Niedługo potem zacząłem pracę nad własną powieścią.

Dla mnie korzystanie z Instagrama podlega tym samym zasadom, co zdrowa dieta: zapełnij swoją oś czasu jak największą ilością dobrych rzeczy, ogranicz grzeszne przyjemności, ale ciesz się nimi, gdy je masz, i używaj tego wszystkiego jako źródła radości, a nie kara. W ten sposób znajdziesz swoich ludzi, nowe rzeczy do zrobienia, jedzenia i czytania, a może – tylko może – staniesz się przy tym milszą i bardziej artystyczną wersją siebie.

Więcej od Laury Jane Williams znajdziesz ją na Instagram .