Mam 40 lat... i co teraz?

Górzyste formy terenu, Highland, Dolina, Góra, Pasmo górskie, Pustkowie, Las, Stacja na wzgórzu, Przygoda, Górska rzeka,Obrazy Getty

Za kilka dni obudzę się w zupełnie nowej dekadzie. Skończę czterdzieści lat.


Podczas gdy inna „nowa dekada”były wypełnione nadzieją i podekscytowaniem, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jestem trochę, no cóż, sfrustrowany osiągnięciem kamienia milowego, jakim jest wielkie 4-0.

Pamiętam, że skończyłam dwadzieścia lat z poczuciem podekscytowania, że ​​znalazłam się na samej krawędzi życia. Skończyłam studia, właśnie dostałam pierwszą pracę w Londynie i miałam chłopaka. Jak u wszystkich pozostałych dwudziestoparolatków wokół mnie, nadzieja była namacalna w otaczającym mnie powietrzu.

Przez lata dwudzieste to dekada, którą sami odkrywamy; zostawiamy za sobą nastoletnie lata, znajdujemy więcej pewności siebie i kształtujemy nasze drogi w świecie. To było ekscytujące.

Dziesięć lat później nadeszła następna dekada i skończyła trzydzieści lat. Ta dekada oferowała inny rodzaj emocji – ustatkowanie się. rodzenie dzieci, kupowanie naszychi zagnieżdżanie.


Dreszcz pogoni za awansami i podwyżkami został zastąpiony przez dreszczyk tworzenia nowego małego człowieka; dekorowania nieskazitelnegoi czując to poczucie pustego płótna nowego życia.

zamrażanie papryczek chili

Teraz zdaję sobie sprawę, że te czasy były pełne nadziei, ponieważ tak wiele było jeszcze nieznanych. Życie wciąż zawierało elementy tajemniczości. To było ekscytujące. Ciągle stawiałem czoła nowemu wyzwaniu.


Więc teraz, kiedy skończę czterdzieści lat, dlaczego czuję się tak blado?

Zamiast czuć się na krawędzi wszystkiego, czuję, że życie ma w sobie pewną przewidywalność. Życie ma rytm i wiem, co będzie dalej.


Zamiast robić WIELKIE plany (któreprzejść do następnego? Jak sobie pozwolić na dom? Czy powinniśmy mieć dzieci?) Skupiam się na znacznie mniejszych, zaściankowych rzeczach (czy powinniśmy wstawić dodatkowe rabaty kwiatowe w ogrodzie? Zdecydowanie powinniśmy pomyśleć o szkołach średnich dla dzieci i przy okazji zwiększyć składki emerytalne...)

Czy jestem sam? Nie sądzę. Internetowe fora dyskusyjne są pełne 40-kilkuletnich kobiet, które narzekają, a jednak jakoś nie są w stanie nazwać tego dziwnego, zagubionego uczucia. To tak, jakbyśmy wszyscy dryfowali.

Sytuację pogarsza fakt, że w latach czterdziestych wiele kobiet zauważa te drobne oznaki starzenia się: kurze łapki, zmarszczki na czole, obwisłe piersi...

pikantny przepis na krewetki Cajun

Więc dlaczego my czterdziestolatkowie czujemy się w ten sposób?


Jeden z przyjaciół ujął to w jednym zdaniu: „Teraz po prostu brakuje nieznanego. To tak, jakbyś miał dwadzieścia i trzydzieści lat, życie wciąż niesie ze sobą ogromne niespodzianki.

Inny powiedział: „To są lata pustkowia – nie jesteś ani młody, ani stary. Zaginęły!'

Oczywiście ukończenie czterdziestki ma swoje plusy. Niektórzy z moich przyjaciół z pewnością robią to z przytupem i inspirują mnie, kiedy to robią. Jeden pojechał do Nowego Jorku i popijał szampana na szczycie Empire State Building.

Ale tak jak ja, po wspaniałych wypadach przyznali, że zadają sobie to samo pytanie: Coteraz?

Doceniam to, jakie mam szczęście, że miałam karierę dziennikarską, kochającego męża i dwójkę (w większości wspaniałych) dzieci. Jestem wdzięczna, że ​​nie szukam partnera ani nie odczuwam presji, by się spieszyć i mieć dzieci, gdy zegar tyka coraz głośniej, ale to nie powstrzymuje mnie od poczucia, że ​​jestem na ziemi niczyjej kobiet.

substytut sosu sriracha

W wieku czterdziestu lat doskonale wiesz, że przed tobą jeszcze co najmniej dwadzieścia lat pracy, prawdopodobnie nadal masz dzieci do wychowania, a może nawet starszych rodziców, którymi musisz się zająć. To wszystko może wydawać się trochę monochromatyczne.

To tak, jakby w końcu być odpowiednio dorosłym... bez zabawy!

Podejrzewam, że nasze ponad pięćdziesiątki sióstr mają prawdopodobnie dużo więcej swobody, mają już opierzone dzieci, miejmy nadzieję, trochę więcej wolnego dochodu i czasu na podróże lub hobby, o którym zawsze mówiliśmy.

I to, w końcu koledzy czterdziestolatkowie, daje mi nadzieję. Wszyscy żyjemy dłużej i pozostajemy zdrowi, dłużej, więc może to oznacza, że ​​dekady przesuwają się do przodu?

Tak, kiedy patrzę w przyszłość, widzę te same stare, dobrze wydeptane ścieżki, ale wyczuwam też ogromną możliwość. Widzę kobiety biorące życie w swoje ręce i piszące własną przygodę, w wieku 40, 50oraz60.

Więc kiedy budzę się w moje 40. urodziny, nie pozwolę, żeby było to zakończeniem, ale raczej świetnym początkiem.

Przynieś to.