Szczęśliwie żonaty, 1500 mil od siebie

Siedząc, Komfort, Publikacja, Czytanie, Książka, Podołek, Miłość,

Tutaj wyjaśnia, jak jej małżeństwo na odległość i niekonwencjonalny związek sprawiają, że jest szczęśliwa...


Nos, warga, usta, policzek, fryzura, podbródek, brwi, kołnierz, rzęsy, biżuteria,Obrazy Getty

Niektóre dzieci należą do. Mogę to śmiało twierdzić, ponieważ byłem jednym z nich.

Urodziłem się we Francji, do tureckich rodziców. Oboje byli młodzi, idealistyczni, cyganerią. Mój ojciec robił doktorat z filozofii, a mama, wierząc, że do szczęścia wystarczy młodość i miłość, rzuciła studia. To byłojednak i wkrótce po moim urodzeniu rozeszły się. Mój ojciec został we Francji, gdzie ponownie się ożenił i założył kolejną rodzinę. Dorastałem, nie widując go zbyt często, a moich dwóch przyrodnich braci poznałem dopiero po dwudziestce.

A moja mama wróciłaz małym dzieckiem w ramionach. Ale był poważny problem: mama była bez dyplomu, bez pracy i bez pieniędzy. W tamtych czasach obowiązywała niepisana zasada, zgodnie z którą rozwodnicy powinni bezzwłocznie wychodzić za mąż.

To moja babcia wkroczyła, zachęcając mamę, by zamiast tego wróciła do college'u. „Musisz mieć własną karierę, zarabiać własne pieniądze. Wtedy możesz wybrać, czy ponownie wyjść za mąż, czy nie – powiedziała babcia. – Zajmę się dzieckiem, nie martw się.


Zdjęcie, Stały, Miłość, Ludzie w naturze, Podróż, Kurtka, Fotografia, Vintage odzież, Jesień,

Elif Shafak z matką w Turcji

jak poznać kogoś nowego

Nasza sytuacja była osobliwa. W konserwatywnej muzułmańsko-tureckiej dzielnicy, w której się znalazłem, wszystkie dzieci pochodziły z wielopokoleniowych rodzin, w których ojcowie byli bez wątpienia głową rodziny. Byłam samotnym dzieckiem i wolałam żyć we własnej wyobraźni. Zarówno wtajemniczony, jak i obcy, byłem tam, ale nie tam.


niekoniecznie była wykonana z litej cegły. Wolałbym, żeby było to ciągle zmieniające się morze historii. Nie żebym nie wierzył w „ojczyznę”, ale chciałem, żeby była przenośna, jak skorupa żółwia.

Kończąc uczelnię śpiewająco, mama została dyplomatą. Ona i ja podróżowaliśmy razem: spędziłem resztę dzieciństwagdzie hiszpański stał się moim drugim językiem. Kiedy miałem dwadzieścia kilka lat, sam,wierząc, że miasto mnie wzywa. Byłem w niej zakochany po uszy (Stambuł jest miastem). Każdy jej ruch, każdy jej nastrój, studiowałem z hojną i naiwną uwagą młodego kochanka.


Ale Stambuł był zbyt chaotyczny, zbyt szalony, za bardzo. Miała obok mnie innych kochanków, nieustanną zdradę, którą była, i żadnego z nas nie traktowała dobrze., pokonując moją drogę do zostania uznanym autorem w moim kraju. Z każdą opublikowaną książką poszerzał się krąg moich czytelników. To było piękne, ta duchowa i emocjonalna więź z czytelnikami. To było duszące, brak wolności słowa i ciężar polityki na sztuce. I pewnego dnia, zmęczony i wyczerpany byciem sobą, opuściłem miasto i poleciałem do Ameryki.

Przez następne lata mieszkałem w Bostonie, Michigan i Arizonie, ze wszystkich miejsc. Po ukończeniu stosunków międzynarodowych, magisterium z kobiecości i doktora nauk politycznych, wykładałam na różnych uczelniach i pisałam swoje powieści. Tęskniłam za mamą i babcią i odwiedzałam je tak często, jak tylko mogłam, ale nie miałam zamiaru szybko się ustatkować.

Podróżowanie tak szeroko przyniosło wzrost. Nie przeszkadzało mi to. Pisarze to przede wszystkim istoty aspołeczne –jest najbardziej samotną formą sztuki, jak powiedział kiedyś Walter Benjamin.

Możesz pomyśleć, że ktoś taki jak ja nigdy nie mógłby znaleźć odpowiedniego męża, a ja nie obwiniałabym cię, ponieważ byłam tego samego zdania, ale życie udowodniło, że się myliłem. Spotkałam dziennikarkę, najdelikatniejszą i zaskakująco feministyczną duszę, która nauczyła mnie miłości, piękna, światła i kosmosu. W zamian dałem mu chaos. Codziennie toczyliśmy długie, gorące debaty, nie o nas dokładnie, ale o Bogu i agnostycyzmie, wierze i zwątpieniu, porządku i szaleństwie.


Siedząc, Komfort, Publikacja, Czytanie, Książka, Podołek, Miłość,

Elif z mężem

słodki ostry sos

W końcu wyczerpany przez zbyt wieluże nikt nie wydawał się wygrywać, zerwaliśmy, choć nadal się kochaliśmy, a po latach połączyliśmy się, oboje nieco mądrzejsi i spokojniejsi.

Pobraliśmy się w Berlinie. To nie przypadek, że wybraliśmy to miasto, aby związać węzeł małżeński, ponieważ nasze małżeństwo, przynajmniej dla nas, wydawało się nie mniej nieoczekiwane niż zjednoczenie Niemiec. Podobnie jak wschodni i zachodni Berlin, my również byliśmy kiedyś razem, potem rozdzieliliśmy się, a teraz wracaliśmy do siebie.

Niedługo po ślubie wróciłam do Arizony, a mój mąż wrócił do Stambułu. Chociaż wszyscy, których znaliśmy, uważali to za zaskakujące, wydawało nam się to najbardziej naturalnym układem. W końcu był głęboko przywiązany do Stambułu. I byłem głęboko przywiązany do wędrówki. Kochaliśmy się, ale od początku wiedzieliśmy, że różnimy się między sobą i gdyby jedno z nas próbowało zmienić drugiego i odtworzyć drugiego na swój obraz, spowodowałoby to tylko nieszczęście. To był pakt miłości. I zaufanie. I wolność.

Przez lata jeździliśmy między dwoma miejscami, Stambułem i Arizoną, które nie mogły być bardziej różne. 26-godzinna podróż była wyczerpująca, szalona, ​​niewytłumaczalna dla innych; jednak robiliśmy to tak długo, jak mogliśmy.

Przyleci na lotnisko w Tucson z przekrwionymi oczami i spuchniętymi kostkami od zbyt wielu godzin siedzenia podczas lotu. W wynajętym przeze mnie domu panował kompletny bałagan. Miałem materac na podłodze, duże radio, komputer, na którym mogłem pisać i mnóstwo książek i czasopism. To wystarczyło. Kiedy próbowałem ustawić stół (nie było stołu, jedliśmy na podłodze), nie mogliśmy znaleźć dwóch pasujących talerzy i kubków. Mój mąż przychodził i porządkował dom, prosząc, żebym była trochę bardziej kobieca.

Ale nie chciałam być kobieca, chciałam tylko.

Rękaw, Kołnierz, Ramię, Styl, Koszula, Odzież wizytowa, Moda uliczna, Marynarka, Kurtyna, Elektryczny niebieski,Obrazy Getty

Potem pewnego dnia. – Teraz możesz wrócić i ustatkować się – powiedziała babcia przez telefon.

Próbowałem. Oba moje dzieci urodziły się w Stambule. I trzy z moich następnych powieści. Mieszkanie w tym samym domu z mężem było piękne i ograniczające, wygodne i niewygodne w równym stopniu. Potrzebowałem własnej przestrzeni. On też potrzebował swojej przestrzeni.

Gdybyśmy się nie rozumieli i gdybyśmy nie byli pod tym względem podobni, mimo wielu różnic, jedno z nas poczułoby się urażone, jak wiele par. Ale to nie było nic osobistego, wiedziałem, to pragnienie indywidualnej przestrzeni.moja osobowość, rozszerzyła moje serce, przebudowała mój mózg i nauczyła mnie wszystkiego, co wiedziałem. Do tej pory miasto bardzo się zmieniło, podobnie jak ja. Ale pod spokojną powierzchnią Stambuł był jak zawsze niespokojny, a ja wciąż jestem włóczęgą w moim sercu.

Cztery lata temu podjęłam decyzję o przeprowadzce z naszymi dziećmi do Londynu. – Powinienem iść – powiedziałem pewnego wieczoru. Milczał przez całą minutę. – Miejmy nadzieję, że to znowu nie Arizona – powiedział. — Myślałem o Londynie — powiedziałem. Jest bliżej. — Ale kogo znasz w Londynie? on zapytał. „Nikt”, brzmiała moja odpowiedź. Ani jednej duszy.

W ten sposób zaczęliśmy dojeżdżać między Londynem a Stambułem. Dzieci są tu szczęśliwe, zdobywają dobrą edukację, uczą się być obywatelami świata i są w jakiś sposób zadowolone z posiadania dwóch domów w dwóch miastach. Być może dlatego, że kiedy zaczęliśmy tę dziwną aranżację, były malutkie. Gdyby byli zrzędliwymi nastolatkami, mogliby ogromnie się do tego urazić. Ale z drugiej strony mogą nadal mieć do nich pretensje, kiedy staną się zrzędliwymi nastolatkami – kto wie.

Nie zamierzam zaprzeczać, że jest im smutno, gdy za każdym razem muszą pożegnać się z ojcem. I ja też. Chciałbym, żeby mógł przyjechać z nami do Londynu, sprawy byłyby znacznie łatwiejsze, ale jakie mam prawo narzucać mu swoją drogę, skoro nigdy nie narzucał mi swojej drogi?

Nie robimy wielkich planów, tylko małe kroki. To wydaje się bardziej realistyczne, bardziej prawdziwe. Kiedy nasi znajomi zapytali, dlaczego zawarliśmy tak dziwaczny układ, mój mąż odpowiedział z dołeczkiem uśmiechem: „Bo jestem z natury rolnikiem, a ona koczownikiem”.

Biżuteria, ssak, arecales, przyjaźń, naszyjnik, doniczka, biżuteria do ciała, palma,

Elif z mężem

Rolnicy kochają glebę, na której dorastają. Urzeka ich zapach, dotyk, a nawet przeszkody.

Nomadzi tacy nie są. Przyjeżdżamy, przebywamy, wyjeżdżamy. Nasza umowa wzbogaca nas intelektualnie i duchowo, ale może też być wyzwaniem emocjonalnym.

Mieszkanie w dwóch różnych miastach wpływa na małżeństwo w sprzeczny sposób. Z jednej strony wzmacnia ją. Nieobecność to sposób na obecność. Tęsknicie za sobą szczerze, a kiedy jesteście razem, nigdy nie czujecie się znudzeni, ponieważ jest tyle słów i emocji, które czekają, by się nimi podzielić. Z drugiej strony obciąża połączenie. Nie jesteś tam, kiedy twój partner może cię najbardziej potrzebować.

Nasz styl życia wzbudził sporo brwi w Turcji, patriarchalnym społeczeństwie, w którym tradycyjne role płci rzadko są kwestionowane poza kręgami liberalnymi lub feministycznymi. Oskarżano mnie m.in. o „zachowywanie się jak mężczyzna”, „bycie całkowicie samolubnym”, „publiczne upadki w roli żony”.
Migracja do Londynu w wieku 39 lat, rozpoczynanie życia niemal od zera, była bez wątpienia irracjonalną decyzją.

Życie codzienne było wygodniejsze w Turcji, gdzie stosunkowo łatwiej można sobie pozwolić na pomoc domową. Ale Londyn ze swoimi wolnościami i kosmopolityzmem jest mi bliski.

W pewnym sensie stałem się, tak jak moja mama, co zwiększyło moje obowiązki. Kiedyś, kiedy poskarżyłem się mężowi przez telefon na ilość pracy, którą wykonuję, przerwał mi: „Nie idź tą drogą” – powiedział. - Wybrałeś ten styl wędrowny, zapomniałeś? To był jedyny raz, kiedy pokłóciliśmy się o układ.

kremowa jalapeno salsa

W końcu małżeństwo, tak jak każdy inny aspekt ludzkiego życia, jest procesem uczenia się. Nie ma złotej formuły, którą można zastosować w każdym gospodarstwie domowym.

Każda para musi odkryć, co działa najlepiej dla nich i dla ich dzieci, a kiedy to już nie działa, muszą znaleźć inną drogę i drogę, aby życie było ciągłą ekspansją i odnową, czasami kosztem rzucania wyzwania ustalonymi normami społecznymi. A koczownicy i rolnicy, mimo wrodzonych różnic, potrafią irracjonalnie kochać, a nawet tworzyć wspólne życie.

Uczeń architekta Elif Şafak jest już dostępny (Viking, 14,99 £)