Zakochujesz się, gdy jesteś dwubiegunowy

związki dwubiegunowe

Jeśli kiedykolwiek, ty będziesz wiedział. To piękna, delikatna, przerażająca rzecz. Na początku to wszystko to oszałamiające upojenie, uczucie uczenia się, jak uwielbiać drugiego człowieka, w nadziei, że cię odwzajemnią.


Miłość to przecież przypływ dopaminy, adrenaliny i serotoniny – substancji chemicznych odpowiedzialnych za komfort, radość i szczęście. Dla osoby stabilnej chemicznie to wystarczający chaos. Wyobraź sobie zatem mózg, który próbuje poradzić sobie z przypływem miłości przez mgłę depresji lub manii. Wyobraź sobie kogoś z chorobą afektywną dwubiegunową, która się zakochuje.

Jakie to musi być szaleństwo.

Początek

W pracy poznałam swojego chłopaka Jono. Wyprodukował musical napisany przez kobietę o imieniu Brigitte Aphrodite o jej depresji. Byłem pierwszym dziennikarzem, który przeprowadził wywiad z Brigitte, a biorąc pod uwagę, jak surowy był dla niej program, cały zespół produkcyjny przytulił się do siebie. Jono siedział po mojej lewej stronie.

Tak się złożyło, że być może pierwszą rzeczą, jaką o mnie wiedział, było to, że żyję z chorobą dwubiegunową. Powiedziałem grupie o swoim stanie, aby uspokoić Brigitte. Rok później, na przyjęciu, Jono i ja właściwie wypiliśmy naszego pierwszego drinka: wódkę i lemoniadę w plastikowych kubkach z niewypowiedzianą obietnicą pocałunku przy następnym spotkaniu, kilka dni później. Na tym etapie wszystko sprowadzało się do pożądania i pikników, całowania w usta i trzymania za ręce. Początki miłość są zawsze tak efemeryczne i wiesz o tym nawet w tym czasie, więc próbujesz trzymać się tych ulotnych uczuć magii.


Wyobraź sobie mózg próbujący poruszać się w przypływie miłości przez mgłę depresji

Ale tuż pod tym całym pięknem był dla mnie strach. To jedno, pokazywać się na randkach jako najlepsza możliwa wersja siebie, cała puszysta i wykończona. Co innego pozwolić komuś zobaczyć cię w najbardziej bezbronnym miejscu. Oficjalnie staliśmy się parą dość szybko – po tygodniu powiedział „nie umawiajmy się więcej… po prostu bądźmy razem”.


Ludzie w naturze, dżinsy, rodzina traw, zabawa, trawa, noga, interakcja, fotografia, obuwie, światło słoneczne,

Kiedy rzeczywistość uderza...

Te pierwsze tygodnie i miesiące były cudowne. A jednak, podczas gdy teraz radzę sobie z nastrojami za pomocą leków, co oznacza, że ​​od dziewięciu lat nie cierpiałem na ciężki epizod maniakalny, wkrótce dowiedział się, że jednym z najgorszych objawów mojej depresji jest letarg. Czasami bezwiednie przesypiam całe dnie – tak jakby moje ciało chciało uniknąć samego aktu życia. Kilka miesięcy późniejJono po raz pierwszy zobaczył efekt tego. Była niedziela i planowaliśmy spędzić go spacerując po Hampstead Heath, zbierając składniki na pieczeń, przygotowując razem późny lunch, jedząc róż, oglądając Czarne lustro. Zapowiadała się najwspanialsza niedziela (i zwykle Jono pracuje w weekendy, więc to było szczególnie wyjątkowe). Ale zrujnowałem to i nie udało nam się zrobić żadnej z tych rzeczy. Kiedy planowaliśmy wyjść, moje oczy zrobiły się ciężkie, moje kończyny były jak ołowiane, a moje ego było małe jak mysz.

pikantny przepis na sałatkę coleslaw

Jono położył mnie do łóżka na „krótką drzemkę”, a pięć godzin później obudziłam się przerażona, że ​​przespałam nasz romantyczny dzień. Myślę, że to go zszokowało – być może nie pomyślał, jak wyczerpująca się fizycznie może być depresja. Był w tym cudowny, po prostu zajmował się w salonie, słuchając krykieta w radiu i czytając, wchodząc do mojego pokoju co 20 minut, żeby sprawdzić, co ze mną.


Prawie rok później nadal nie przeżyłem zakłopotania, które czułem tamtego dnia

Prawie rok później wciąż nie przeżyłem zakłopotania, które czułem tamtego dnia – jest coś szczególnie wstydliwego w odsypianiu randki – ale było to ważne, ponieważ Jono po raz pierwszy zdał sobie sprawę, co może się ze mną stać, kiedy ja… m w dół. Wie, że jakakolwiek czeka nas wspólna przyszłość, są niektóre niedzielne popołudnia, w których będzie musiał się bawić, podczas gdy ja będę nieprzytomny w sąsiednim pokoju, ukrywając się przed światem.

Zadawał wiele pytań - jak to jest być tak poza kontrolą? Jak często ci się to zdarza? Jakie leki bierzesz? Ale przede wszystkim chciał tylko wiedzieć, jak być przy mnie. Mimo to uważam, że nie jest zdrowe prosić jedną osobę, aby nosiła ze sobą najgorsze z twoich depresyjnych myśli, abym nie dzieliła się moimi najciemniejszymi uczuciami z Jono – od tego mam terapeutę. Delikatne rozmowy i fizyczny akt bycia blisko jest tym, czego od niego potrzebuję.

Nie osądzał mnie ani nie sprawiał, że czułam się upokorzona


Ale dopiero później, po czterech miesiącach naszego związku, zobaczył mnie w najgorszym momencie, w piżamie, bez prysznica, zmęczoną agonią i letargiem depresji. Dosłownie nie mogłam wyjść z łóżka, a on był z tym bardzo spokojny. On też włożył piżamę i położył się obok mnie, po prostu dotrzymując mi towarzystwa, nie mówiąc zbyt wiele. Nie osądzał mnie ani nie sprawiał, że czułam się upokorzona, a nawet wyprowadził mnie z domu na łagodny spacer po Primrose Hill, który wyrządził mi cały świat dobra. Naprawdę, musiał mnie tak widzieć wiele razy, zanim mógł mnie naprawdę poznać. Musiał też pogodzić się z tym, że w SMS-ach i przez telefon jestem bardziej gwałtowny niż zwykle, ponieważ czasami tracę ogólny entuzjazm do życia i nie mogę zebrać uczucia, do którego był przyzwyczajony.

Nasze szczęśliwe zakończenie

Kiedy po raz pierwszy poczułem do niego prawdziwą miłość, oglądaliśmy orkiestrę BBC grającą piosenki o śmierci w Southbank Centre. Ścisnął moją dłoń w swojej, a ja patrzyłam na niego tylko po to, by stwierdzić, że już na mnie patrzył. To nie było tylko uczucie wychodzącej miłości; było to uczucie odwzajemnionej miłości. Wracając tej nocy metrem do domu, czułem, że może to ktoś, kto mógłby mnie pokochać. Do tego czasu świadomie starałam się nie zakochiwać zbyt szybko, żebym mogła zminimalizować uszkodzenia własnego serca, gdyby zdecydował się nie odwzajemniać mi miłości. Nie był to całkowicie irracjonalny strach: mężczyzna, z którym widziałem się przed Jono, powiedział mi pewnego wieczoru przy makaronie i czerwonym winie, że nie ufa nikomu z chorobą psychiczną i że nigdy nie mógłby kogoś takiego pokochać. Płakałam przez całą ostatnią ratęIgrzyska Śmierci, zastanawiając się, czy każdy mężczyzna może tak się czuć.

Właśnie dochodzę do siebie po epizodzie depresyjnym, który trwał około sześciu tygodni. Jako niezależny pisarz, który pracuje w domu, nie musiałem wstawać i iść do biura, ale nie byłem w stanie napisać ani słowa z mojej książki, pomimo zbliżającego się terminu. Prawie nikogo nie widziałem, ponieważ rozwinąłem ten rodzaj społecznej agorafobii, dopóki nie minął. W tym czasie Jono słuchał, kiedy musiałem porozmawiać, siedział w milczeniu, kiedy nie musiałem, trzymał mnie za rękę i szeptał pełne nadziei, pocieszające małe rzeczy.